Komunikaty





Piknik myśliwski na Maspeth

Autor: WOJTEK MAŚLANKA
Członkowie klubu myśliwskiego St. Hubert Hunting and Fishing Club z Maspeth wraz z gośćmi z koła łowieckiego Centennial Gun & Bow Club z Greenpointu
Foto: Wojtek Maślanka/Nowy Dziennik
Przy pięknej pogodzie i w świetnej atmosferze w niedzielę, 14 lipca, odbył się doroczny piknik myśliwski zorganizowany przez łowczych zrzeszonych w Saint Hubert Hunting Club z Maspeth na Queensie. Impreza została zorganizowana na placu przy kościele św. Krzyża na Maspeth, NY.


Oprócz członków klubu piknik przyciągnął spore grono sympatyków łowiectwa, ludzi spragnionych dobrej zabawy oraz wyśmienitego myśliwskiego jadła. Bawiło się około 150 osób. Obecny byli także przedstawiciele zaprzyjaźnionego koła łowieckiego Centennial Gun & Bow Club z Greenpointu, który reprezentowali m.in. Ryszard Tyszka – prezes klubu oraz jego założyciel George Tapper. Nie mogło zabraknąć kapelana koła myśliwskiego z Maspeth, ks. Dariusza Blicharza oraz nowego proboszcza ks. kanonika dr. Witolda Mroziewskiego, dla którego niedzielny piknik był pierwszą tak dużą imprezą zorganizowaną przy parafii, którą prowadzi od początku miesiąca.

"Bardzo mi miło przywitać państwa na pikniku organizowanym przez klub myśliwski im. św. Huberta. Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę być pośród was i stanąć tutaj jak gospodarz tego miejsca – powiedział podczas oficjalnego przywitania gości ks. Witold Mroziewski. – Cieszę się, że takie spotkania i wspólne zabawy są tutaj organizowane, ponieważ one wszystkich zbliżają do siebie. Bawcie się dobrze" – dodał proboszcz.
W podobnym tonie wypowiadał się ks. Dariusz Blicharz, kapelan myśliwych. "To dla mnie przywilej prowadzić modlitwę i dbać o odpowiednią atmosferę tego pikniku, który na pewno będzie nas łączył. Widzimy tutaj myśliwych radosnych i zadowolonych, a także dbających o atrakcje. Myśliwi przygotowali świetny bigos i wiele innych specjałów, jest sarnina, a nawet specjalny trunek przez nich sporządzony" – zdradził na wstępie kapelan klubu łowieckiego, który wspólnie z uczestnikami imprezy odmówił modlitwę "Ojcze nasz" oraz udzielił błogosławieństwa, aby impreza przebiegła spokojnie, szczęśliwie i bezpiecznie.

A zabawa – zgodnie z życzeniem kapłanów, a także Ryszarda Maksa, prezesa koła łowieckiego z Maspeth – przebiegła bardzo spokojnie i wesoło. Chyba wszyscy wzięli sobie głęboko do serca przestrogę szefa St. Hubert Hunting Club, który na wstępie podkreślił, że należy bawić się z rozsądkiem i unikać wszelkich problemów, bowiem "z myśliwymi nie ma żartów".
Na uczestników imprezy, oprócz bigosu i sarniny, czekało wiele atrakcji: były myśliwskie kiełbaski i szaszłyki z rożna, odpowiednio przygotowane wędliny, a także specjalna nalewka z dębowej beczki "poświęcona" przez kapelana ks. Dariusza. Trunek ten cieszył się największą popularnością. Z kolei dzieci, które pojawiły się na pikniku – w końcu była to impreza rodzinna – otrzymały bezpłatne hot dogi.

Na pikniku obecna była Danuta Gołębiowska z walczącym o uratowanie jedynego oka wnuczkiem Adasiem Aftyką. Oboje przekazali bardzo ciekawe wiadomości. "Jesteśmy tutaj po to, aby podzielić się z państwem bardzo dobrą nowiną – powiedziała Danuta Gołębiowska, babcia dziecka. – Badanie przeprowadzone w minioną środę wykazało, że rak został unieszkodliwiony, a oko Adasia zostało uratowane. To wszystko byłoby niemożliwe, gdyby nie państwa wsparcie i ogromne serce Polonii. I za to chcieliśmy serdecznie wszystkim podziękować. Jesteście wielcy i do końca życia będę pamiętać, co znaczy Polonia. Dziękuję bardzo, że jesteście tacy wrażliwi na krzywdę dzieci" – dodała pani Gołębiowska.
Swoją wdzięczność wyraził również Adaś. "Dziękuję bardzo serdecznie za wasze wsparcie. Bez tej pomocy moja chemia by się nie odbyła, rak by się rozprzestrzenił, a ja skazany byłbym na śmierć" – dodał chłopczyk. Oboje otrzymali gromkie brawa.
Informacja o pozytywnym zakończeniu kuracji i poprawie wzroku została przekazana w miejscu szczególnym dla Adasia, bowiem w parafii św. Krzyża odbyła się pierwsza zbiórka pieniędzy potrzebnych na leczenia dziecka. W dodatku brakującą kwotę, potrzebną na pokrycie kosztów pierwszej chemoterapii, dołożył ks. kanonik dr Witold Mroziewski – zebrał je po mszy św. odprawionej w kościele Matki Boskiej Częstochowskiej i św. Kazimierza na Brooklynie.

"Pieniądze, które wtedy na nasze konto przesłał ks. Mroziewski, wasz nowy proboszcz, uratowały chemoterapię Adasia. Dzięki temu wsparciu leczenie mogło odbyć się w planowanym czasie" – wyjaśniła babcia dziecka, które obecnie przechodzi dodatkowe zabiegi wzmacniające jego wzrok. Pokonanie raka nie oznacza jednak końca walki o wzrok dziecka, który ciągle jest słaby. Na dalsze specjalistyczne kuracje potrzebne są dodatkowe fundusze. W związku z tym podczas pikniku myśliwskiego spontanicznie została zainicjowania kolejna zbiórka pieniędzy. 592 dolary zasiliła konto chorego chłopca, z którego opłacane są rachunki za jego leczenie.
Piknik myśliwski był również okazją do bliższego zapoznania się nowego proboszcza kościoła św. Krzyża z parafianami. Mieszkańcy Maspeth mają bardzo pozytywne wrażenia po pierwszych kilkunastu dniach jego obecności. "Od dłuższego czasu spodziewaliśmy się nowego proboszcza, ale nie przypuszczaliśmy, że będzie to tak sympatyczny ksiądz. Widać, że jest bardzo otwarty i jesteśmy przekonani, że będzie nam się dobrze współpracowało" – powiedział Leszek Kowalski.

Podobne odczucia, lecz w stosunku do parafian, miał proboszcz ks. Witold Mroziewski. "Czuję się tutaj bardzo dobrze, wręcz wyśmienicie. To jest dla mnie nowa parafia, nowe miejsce, nowi ludzie i nowe wyzwania, ale jestem bardzo zadowolony z przyjęcia jakie mi tutaj zgotowano. Zarówno minione dni, jak i dzisiejsza impreza to dowód świetnej współpracy z parafianami" – podkreślił proboszcz.
Zabawa taneczna trwała do godziny 10 wieczorem, czyli tradycyjnie do symbolicznej ciszy nocnej. Do tańca przygrywał zespół Bez Szefa, któremu od czasu do czasu towarzyszyli wokaliści innych grup muzycznych, m.in. zespołu Efect oraz Royal Band.
Organizatorzy pikniku byli bardzo zadowoleni z przebiegu imprezy. "Chciałbym bardzo serdecznie podziękować wszystkim, którzy pojawili się na naszej myśliwskiej imprezie. Jesteśmy niesamowicie zadowoleni, że nas wspieracie i mamy nadzieję, że spotkamy się wszyscy na naszej listopadowej zabawie hubertowskiej" – powiedział Ryszard Maks, prezes klubu myśliwskiego z Maspeth.

Piknik 2013

Piknik 2013 Piknik 2013

Piknik 2013 

 

Wiadomosci Klubowe.

W dniu 14 lutego 2013 roku,odbylo sie zebranie ogolne, w celu wylonienia nowego zarzadu KLubowego. W tajnym glosowaniu wzielo udzial 13 uprawionych czlonkow oraz 1 czlonek oddal glos jako nieobecny.

Nowym prezesem klubu zostal wybrany Ryszard Maks.

Officer zarzadzajacy I porzdkowy zostal wybrany Wojciech Czmielewski.

Skarbnik Klubu pozostal Stanislaw Skwarek.

Sekretarz KLubu pozostal Jaroslaw Smigielski.

Na lowczego I glownego rybaka zostal wybrany Leszek Kowalski.

Do zarzadu powolano 2 nowych czlonkow Janusza Niewiadomskiego i Tadeusza Zalewskiego.

Kapelanem Klubowym pozostal Ksiadz Dariusz Blicharz.

Funkcja Vice Prezesa zostala wyeliminowana.

Gratulacje dla nowego zarzadu.

 

 

W odpowiedzi na prosbe Pani Konsul Ewy Lukowicz z Konsulatu Generalneg R.P w Nowym Yorku klub mysliwski pod im.Sw.Huberta na Maspeth NY, zobowiazal sie do przeslania paczki z rowerem ktory zostal pozyczony przez Pana Grega Milano  z San Francisco.CA ,dla niesprawnego maratonczyka Pana Krzysztofa Jarzebskiego usilujacego  pokonac trase z Californi do Nowego Yorky specjalnie zbudowanym rowerem .Trase 4680 km.pokonal w ciogu 14 dni.Orginalny rower pana Jarzebskiego zostal skradziony podczas pobyty w Californi. 

Cala akcje przesylki przeprowadzil kol.Jaroslaw Smigielski.Ryszard Maks,Stanislaw Skwarek oraz Leszek Kowalski. W ciagu kilku  dni rower zostal dostarczony do adresata.

W podziekowaniu nasz klub mysliwski im. Sw Huberta zostal zaproszony do Polskiej Ambasady w okresie swiatecznym.

Prezes.Leszek Kowalski.

 

 

 

Opublikowano: Piątek 17 sierpnia 2012

Myśliwski piknik na Maspeth

Autor: AGNIESZKA MIERZWA

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Co roku w okresie letnim w nowojorskiej dzielnicy Maspeth, na placu przy parafii Świętego Krzyża – gdzie proboszczem jest ksiądz Piotr Żendzian – instalowany jest wielki namiot. Odbywa się pod nim wiele polonijnych imprez kulturalnych.

W czerwcu miał tu miejsce Festiwal Kultury Polskiej, natomiast w niedzielę, 22 lipca – istniejący od trzech lat Klub Myśliwski (St. Hubert Hunting Club) – zorganizował znakomity piknik. Klub ten skupia na razie 15 myśliwych. Myśliwi pomagają w organizacji życia parafialnego. Organizują nie tylko pikniki, ale także zabawy dla okolicznych mieszkańców, a od czasu do czasu również... wyprawy dla miłośników łowienia ryb. Klub organizuje kursy obchodzenia się z bronią i łukiem. Zaprasza także na spotkania z ludźmi, którzy są traperami w Afryce i Azji.

Piknik wywołał duże zainteresowanie – przybyło blisko 200 osób. Impreza była bardzo dobrze zorganizowana, a gości zabawiał zespół muzyczny The Masters. Serwowany był oczywiście myśliwski bigos, dziczyzna, polskie wędliny i kiełbaski oraz piwo.
W zorganizowanie pikniku największy wkład pracy włożyli sami myśliwi, wspierani przez rodziny i miłośników polowania. Sponsorami imprezy byli: Kodis Funeral Home, Megiel Funeral Home, Syrena Market, Ridgewood Meat Market, WH  Food oraz Maspeth Federal Bank.
Wielką atrakcją – i niespodzianką – pikniku był występ zaproszonej przez Joseph’s Dance Studio Jozefa Pałki utalentowanej, utytułowanej i niezwykle urodziwej 23-letniej tancerki Marii Mieliczek z Niska. Wykonała ona tańce irlandzkie, co wywołało powszechny aplauz.


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 




Opublikowano: Czwartek 12 lipca 2012

Klub Łowiecki pomaga w transporcie roweru

Autor: AT
Krzysztof Jarzębski przed Konkulatem RP w Nowym Jorku.
Foto: Anna Tarnawska/ Nowy Dziennik
Członkowie polonijnego Klubu Łowieckiego z Maspeth na własny koszt przetransportują do San Francisco rower, którym niepełnosprawny kolarz z Polski jechał z San Francisco do Nowego Jorku.

Krzysztof Jastrzębski postanowił przejechać rowerem z zachodniego wybrzeża USA na wschodnie. Swojego wyczynu musiał dokonać na sprzęcie wypożyczonym od Grega Milano – niepełnosprawnego kolarza amerykańskiego. Jego pojazd skradziono z plebanii kościoła w San Francisco w noc po przylocie Jastrzębskiego z Polski.

Ze względu na nieprzystosowanie roweru do swoich wymagań Polak był zmuszony zrezygnować zaplanowanej jazdy ciągłej. Zamiast tego w każdym mieście, do którego dojeżdżał samochodem, wykonywał trzy pełne maratony, czyli dystans 130 km. Po przejechaniu w sumie 51 maratonów na terenie USA, zatrzymał się w nowojorskim konsulacie, a następnie wrócił do Polski.

"Akcję przewiezienia roweru zorganizował i przeprowadził Jarosław Smigielski z Klubu Łowieckiego – dokładnie: Saint Hubert Hunting and Fishing Club of Maspeth, (zaangażowali się w nią także pozostali członkowie zarządu klubu: prezes Leszek Kowalski, Ryszard Maks i Stanisław Skwarek)" – mówi konsul Ewa Łukowicz-Oniszczuk, która zwróciła się o pomoc do panów z klubu.

"Organizują transport na własny koszt. Ta bezinteresowna i skuteczna pomoc Polonii dla tego wyjątkowego sportowca z Polski, którego przejazd przez Stany zaczął się tak pechowo, to bardzo ładny gest, za który należą się im podziękowania" – dodaje konsul.

 

 

Plan pracy klubu na nastepne 3 miesiace.
Jun 21. Zebranie nadzwyczajne Godz.-7.30 pm.
Jun 6 Zabawa w klubie Centenial-Greenpoint 8.30 pm
Jun.28.Zebranie ogolne klubu. 7.30pm
Jun.28 Szkolenie z zasady uzycia I obchodzenia z bronia
palna.Kol.Tapper  Instruktor EPC. 9.00 pm.
Jul.19. Zebranie zarzadu 7.30pm
Jul.22.piknik mysliwski (pod Namiotem) godz.3 pm.
Jul.26 Zebranie ogolne klubu 7.30pm
Aug.11-Zawody wedkarskie Kol.Jozef Dabrowski Godz.do ustalenia.
Aug.23.zebranie zarzadu.7.30pm
AUG.30.Zebranie klubowe 7.30pm
Sep.3 Piknik mysliwski na polanie Kol.Jozka
Sep.8 Zabawa (porzegnanie lata)-Greenpoint.
Sep.20 Zebranie zarzadu 7.30pm
Sep.27.zebranie klubowe.7.30pm

Uwaga: Klub jest w traktcie uzgadniania daty na zawody strzeleckie razem z klubem Centenial a greenpointu,oraz na wyjazd na strzelnice Long Island wraz z instruktorem bezpieczenstwa I nauki strzelania G.Tapperem.Data bedzie podana na zebraniu klubu. PS. W lipcu po zebraniu  klubu bedzie wywiad z Afrykanskim Traperem ,ktory pokaze filmy,oraz zapozna nas z wyprawa na Safari.Wszystkich
zapraszam.


Prezes klubu .